Image

Może inni znają się lepiej na taktyce, przygotowaniu fizycznym - nie przeczę, wiele będę musiał się dopiero nauczyć. Ale niech mi pan wierzy, że trybuny będą stały za nami murem. I każdy rywal odczuje jaka to siła - sensacja w światku trenerskim.

Trener bez większego doświadczenia - przynajmniej typowo szkoleniowego, ponieważ na trybunach ma większe, niż ktokolwiek inny w branży. Ten młody trener przekonuje, że dzięki wsparciu kibiców jego drużyna podbije świat futbolu.

Przeczytaj wywiad.

Image

Idol Trybun

Może inni znają się lepiej na taktyce, przygotowaniu fizycznym - nie przeczę, wiele będę musiał się dopiero nauczyć. Ale niech mi pan wierzy, że trybuny będą stały za nami murem. I każdy rywal odczuje jaka to siła - sensacja w światku trenerskim.

Trener bez większego doświadczenia - przynajmniej typowo szkoleniowego, ponieważ na trybunach ma większe, niż ktokolwiek inny w branży. Ten młody trener przekonuje, że dzięki wsparciu kibiców jego drużyna podbije świat futbolu.

Przeczytaj wywiad.

Nie miał pan tak dużego doświadczenia jak inni kandydaci na stanowisko trenera Lewy FC. 

To bzdura. Pan, w swojej ignorancji, mierzy doświadczenie tylko ilością przeprowadzonych treningów i poprowadzonych meczów. Albo klubów, z których moich konkurentów zwalniano. Faktycznie, nie mam takiego doświadczenia w byciu zwalnianym co oni. A przede wszystkim uważam, że mam większe doświadczenie niż ktokolwiek inny, kto ubiegał się o to stanowisko. Bo jestem z tym klubem od zawsze. Pierwszy raz na trybuny przyprowadził mnie ojciec, gdy miałem siedem lat. Zostałem na trybunach przez długie lata. Mam doświadczenie kibicowania Lewy FC, gdy przegrywaliśmy 0:5 i spadaliśmy z ligi. Mam doświadczenie bycia jednym z trzystu osób, które jechały na każdy wyjazd w czwartej lidze. Mam doświadczenie tworzenia opraw, które rozsławiały klub bardziej, niż niejeden piłkarz. Jeśli pan nie uważa tego za "duże doświadczenia", to być może pan, szanowny redaktorze, nie zna się na piłce.

Wszyscy wiedzą o pana bliskich związkach z trybunami. Ale meczu nie wygrywa się trybunami.

To pan tak uważa.

A pan uważa? Lewy FC wydobędzie się z kryzysu, bo na każdym meczu będzie pełny sektor fanatyków?

Niech pan nie robi ze mnie szaleńca - ja wiem, że potrzeba ciężkiej pracy na treningach. To nie tak, że kibice zaśpiewają i już poniesie nas to do 3:0. Ale, po pierwsze, niech pan nie lekceważy mojego warsztatu. Mam ukończoną szkołę trenerską, mam pomysł na swój warsztat i szybko się uczę. Natomiast tak, uważam, że jestem w stanie dołożyć do tego coś więcej.

Uważam, że kibice to niedoceniana siła. Ktoś kiedyś powiedział: osoba, która uważa, że w piłkę nożną gra się nogami, uważa też pewnie, że w szachy gra się rękami. I zapytam pana... grał pan kiedyś w piłkę?

Grałem.

Na jakim poziomie?

Niezłym juniorskim, potem amatorskim.

A grał pan kiedyś przy trzydziestu tysiącach kibiców? Z czego zauważalny procent to zdzierający gardło fanatycy, którzy będą stali za panem murem? Którzy nawet, gdy zawali pan gola, będą skandować pana imię? Którzy przy 0:2 w 80 minucie tylko rozkręcą jeszcze bardziej doping?

Nie. Nie grałem.

No właśnie. Więc może inni znają się lepiej na taktyce, przygotowaniu fizycznym - nie przeczę, wiele będę musiał się dopiero nauczyć. Ale niech mi pan wierzy, że trybuny będą stały za nami murem. I każdy rywal odczuje jaka to siła. Bo każdy, kto kiedyś grał w piłkę, wie, że szukanie formy często jest szukaniem odpowiedniej mentalności. Balansu pomiędzy pewnością siebie, a pokorą. Boiskowym luzem, ale zarazem żelazną determinacją. Trybuny, które żyją meczem razem z drużyną, budują każdemu piłkarzowi autostradę do takiej idealnej mentalności. Niech pan da nam czas, sam się pan przekona, ile to daje na murawie. Ja jestem pewny, że to będzie as atutowy Lewy FC. I jestem też pewny, że atmosfera będzie taka, że nasz stadion będzie prawdziwym kotłem, a każdy mecz będzie widowiskiem.

Idol trybun

Kiedyś chłopiec z marzeniami, zakochany w atmosferze piłkarskiego stadionu. Teraz przesiada się z trybuny na ławkę trenerską.

Fanatyk, za swoim klubem gotów przejechać cały kontynent. Jego młodzieńcza pasja popchnęła go w kierunku odbycia pierwszych trenerskich kursów. Pomimo tego, że obcy jest mu "zapach szatni" czy taktyczne zawiłości, swoje braki nadrabia pasją i zaangażowaniem. Dla swoich kumpli z trybuny ultrasów teraz stał się idolem. Skoczą za nim w ogień niezależnie od tablicy wyników.

Dzięki niemu twój stadion będzie wypełniony po brzegi, a piłkarze podzielą jego pasję. Nie chciałbyś znaleźć się w skórze rywali na twoim domowym obiekcie.

Image
Image
Image
Image
feedback
Please check plugin setting correctly to set the content/module source.